czwartek, 17 stycznia 2019

album

Na początku bardzo dziękuję wszystkim, którzy po tak długiej przerwie do mnie zajrzeli, bardzo nam miło z powodu tych wspaniałych komentarzy!

Ostatnio niewiele robótek wykonuję, po przeczytaniu poprzedniego postu wiecie już, że i tak mam pełne ręce roboty i deficyt czasu :) 
Nie znaczy to bynajmniej, że nie robię zupełnie nic. 
Czasem zrobię coś fajnego, mam też jeszcze trochę zaległych prac do pokazania. Gdy tylko będę w stanie postaram się nimi tutaj dzielić.
Dziś praca w technice, w której dopiero raczkuję.
Podziwiałam od dawna cuda wykonywane przez moje blogowe koleżanki i w końcu nie mogłam się oprzeć i sama musiałam spróbować.

Ten albumik wykonałam w prezencie z okazji chrztu dla małej Liliany.

Miałam mnóstwo frajdy przy robieniu go, niestety - zdjęcia nie oddają jego uroku.

Na każdej stronce zmieści się zdjęcie w formacie 9x13 cm. 
Na początku i na końcu zrobiłam specjalne kieszonki do schowania tagów, na których można umieścić dodatkowe informacje. 

Albumik bardzo się podobał (oczywiście rodzicom Lili, nie jej samej); dlatego chciałam i Wam pokazać wszystkie strony - stąd aż tyle zdjęć ;)


















Dziękuję wszystkim, którzy dotrwali do końca tego wpisu :)
Pozdrawiam serdecznie!

czwartek, 10 stycznia 2019

świat jest pełen aniołów

To będzie taki osobisty post :)

Na początek chciałam się przywitać po długiej, bardzo długiej nieobecności.
Nie mogę obiecać, że wracam już na stałe, ale ponieważ mój świat nieco się stabilizuje, mam nadzieję, że będę częściej. No i przyznam się, tęsknię troszkę, za tym blogowo-robótkowym światem ...

Nie będę się rozpisywać na temat tego, co się u mnie działo. Nie na wszystko byłam gotowa. Lawiny nieprzewidzianych zdarzeń wywoływały całe feerie uczuć, czasem czułam się jak na karuzeli :D
Chciałam teraz tutaj serdecznie podziękować, wszystkim, którzy w tym czasie niełatwym, tuż obok byli! Za każde słowo, nie tylko otuchy, za wszystkie miłe gesty, za wiarę i przekonanie, że nie jest źle, a będzie dobrze i lepiej.

Mam niesamowite szczęście, że tyle cudownych aniołów było i jest blisko.

Dlatego właśnie, z anielskim postem dziś jestem.


Anioł, anioł stróż, niestandardowy wcale wzór, ale wypatrzony gdzieś w sieci urzekł mnie i zauroczył tak mocno, że zechciałam go mieć.
Haft krzyżykowy zrobiony specjalnie dla mojego małego aniołka, kiedy jeszcze - pełna obaw -  czekałam :)

Z danych technicznych niewiele: biała kanwa o dość drobnym splocie, kolorki kordonkowe jak zwykle u mnie dobierane samodzielnie. Opuściłam część konturów.

Haft oprawiłam w ramkę 20x30cm,białą, przecieraną.

Wisi sobie nad łóżeczkiem i - mam nadzieję - czuwa nad moim Maleństwem.







I jeszcze - nie mogłam się powstrzymać - przedstawiam moje własne aniołki.
Cel i sens mojego życia: dwie moje Córeczki najukochańsze.


Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę spełnienia marzeń i samych sukcesów w Nowym Roku!


czwartek, 7 czerwca 2018

wianek...

Zakończenie oktawy Bożego Ciała to jeden z moich ulubionych dni w roku.
A to za sprawą wianków, jakie rokrocznie przygotowuję :)

O tradycji wicia wianków pisałam już tutaj
Mój tegoroczny, nie całkiem tradycyjny, za to w całości wyłącznie z tego, co znalazłam w swoim ogrodzie! 

Szkoda, że nie da się pokazać na blogu jego zapachu...uwielbiam! musicie uwierzyć mi na słowo, zapach jest oszałamiający! 

Znalazły się w nim między innymi: różne gatunki mięty, melisa, szałwia, lawenda, jaśmin, róże, hortensje, tawuły i liście dębu.
Mój zachwyt wzbudziły zwłaszcza kłosy zboża, które wyrosły u mnie ni stąd ni zowąd, jak przypuszczam za sprawą końskiego nawozu, jakim zasilałam swoje krzewy jesienią :D

Moja Córcia zachwycona, bo jakaś pani  po mszy zwróciła uwagę i bardzo pochwaliła nasz wianuszek. 

W tym roku zrobiłam tylko jeden wianek, ale zdradzę Wam, że na specjalną okazję już w poniedziałek mam przygotować dwa, nieco większe.

Nasz wianek, poświęcony, zastąpił już ubiegłoroczny, na honorowym miejscu przed drzwiami naszego domku. Zgodnie z tradycją przez cały rok będzie nas teraz chronił i odpędzał wszelkie zło:)




czwartek, 24 maja 2018

szary królik - haft krzyżykowy (projekt cz.4/6)

Witam miło i słonecznie.

Dziś chcę pokazać czwarty z zaplanowanych przeze mnie sześciu haftów "zwierzątkowych" w szarościach :)

Tym razem spod mojej igły wyskoczył mały, puchaty króliczek.


W oryginalnym wzorze króliczków było 3, wybrałam sobie jednego i oto on!

Te same, co poprzednio kordonki (jeż, miś, myszka) podobna wielkość ok 19x19 cm.

Do wyhaftowania zostały mi jeszcze dwa zwierzątka, potem dalsza, już niehafciarska część projektu.





Przy okazji przypominam, że jutro mija termin zgłaszania prac do mojego wyzwania w Klubie Twórczych Mam

piątek, 18 maja 2018

myszka w mniszkach :) (projekt cz.3/6)

Wpadłam na chwilkę w to pochmurne, deszczowe popołudnie, żeby szybciutko pokazać kolejne wyhaftowane przeze mnie zwierzątko.


Tym razem szara myszka, z dmuchawcem w ręku.

Oryginalnie myszka była brązowa i stała na dużym muchomorku, rosnącego obok krzaczka mniszka. Przerobiłam wzorek tak, żeby pasował do mojego projektu.

Hafcik ma wielkość ok 19x19 cm, czyli podobnie jak pokazywany wcześniej jeżyk i miś.

Niniejszym ogłaszam półmetek haftowanej części mojego projektu :]

Podobne: szaro-zielono-różowe hafty będą jeszcze trzy!









środa, 16 maja 2018

spódniczka ciążowa ze starych dżinsów

Mały przerywnik od wyszywania.

Kolejne zwierzątko zeszło dziś z tamborka, a ja chciałam w tzw "międzyczasie" pokazać spódniczkę, którą uszyłam sobie ostatnio.

Mój coraz większy brzuch nie bardzo już mieści się w noszone na co dzień ubrania.
Mam co prawda "kupną" jeansową spódniczkę ciążową, ale nie ma kieszeni, a ja jakoś bardzo je lubię!

W szafie miałam stare dżinsy, z zupełnie niemodnymi już, szerokimi nogawkami, podobał mi się ich materiał, żal było wyrzucić.
Dobrałam jeszcze równie stary i nieużywany t-shirt, przejrzałam w sieci dwa rodzaje tutoriałów
1. jak zwykłe spodnie przeszyć na spodnie ciążowe
2. jak z dżinsów uszyć spódniczkę
i wzięłam się do roboty.

Najpierw wyprułam ze spodni pasek i zamek oraz rozprułam nogawki od kroku do wysokości kolan.
Miejsce po zamku zaszyłam. Wzorując się na spódniczce, którą miałam wycięłam z przodu półokrągły kawałek na brzuszek. Następnie z dołu t-shirtu docięłam na wymiar rozciągliwy pas na brzuch, spięłam szpilkami ze spodniami i zszyłam. Od góry uszyłam tunel na gumkę.

Kiedy już góra była ok, wzięłam się za dół.
Odcięłam nogawki na wysokości jaka mi odpowiadała, złożyłam na lewej stronie, zaznaczyłam linie szycia odcinając nadmiar materiału z okolic kroku. Moje spodnie miały szerokie nogawki, więc mogłam sobie na to pozwolić, gdyby były wąskie zamiast odcinać nadmiar, z przodu i z tyłu należałoby doszyć u dołu trójkątny klin.

Na końcu podwinęłam dół i doszyłam jeszcze bawełnianą koronkę.
Całość zajęła mi nieco ponad 30 minut.

Spódniczka jest dokładnie taka, jaką chciałam mieć.
Wygodna, o odpowiedniej długości, z kieszeniami z przodu i z tyłu, z wygodnym panelem dostosowującym się do rosnącego brzuszka.





Pracę z przyjemnością zgłaszam do wyzwania:


sobota, 12 maja 2018

miś - haft krzyżykowy (projekt cz. 2/6)

Maj rozpieszcza nas wyjątkowo tego roku.
Pogoda cudna, deszczu akurat w sam raz tyle, żeby cała przyroda rozwijała się i rozkwitała.

Mój ogród - choć wyjątkowo mało czasu i uwagi mogę teraz poświęcić na jego pielęgnację - co dzień niemal wita mnie czymś nowym i uroczym! Nie mogę się nacieszyć mnogością jego barw i zapachów.
Uwielbiam zaszywać się w którymś z jego zakątków z książką, albo z robótką...

W poprzednim poście pisałam trochę o wymyślonym przeze mnie nowym, kilkuetapowym  projekcie. Dziś chcę pokazać drugi z 6 "zwierzęcych" hafcików, zaplanowanych przeze mnie w jego ramach .


Tym razem miś; mały niedźwiadek- jak zauważyła moja Córcia- przypominający nieco koalę, z balonikiem w kształcie serduszka i bukietem kwiatów...


Miś - jak wszystkie zaplanowane hafciki -  w kolorach szaro-różowo-zielonych.
To moja luźna wariacja na podstawie znalezionego w sieci schematu.

Hafcik (podobnie jak pokazywany wcześniej jeżyk) ma wielkość ok 19x18 cm.

Odkładam misia na bok i biorę się za następny haft :)