wtorek, 29 sierpnia 2017

asymetryczny wisior sutaszowy

Jak już zaczęłam, nie mogę przestać :D
Tym bardziej, że moje sutaszowe prace - co mnie niezmiernie cieszy! - podobają się nie tylko mnie...

Po prezentacji poprzedniego wisiora zostałam poproszona o uszycie kolejnego, w podobnym klimacie.


Zaprojektowałam i uszyłam więc taki oto wisior, podobnie jak poprzedni w odcieniach czerni i szarości, dla odmiany z małym dodatkiem brunatnego.

I tym razem w środku umieściłam czarny, fasetowany, owalny kryształ. Dodałam różne koraliki : czarne oraz połyskujące srebrzyście.

Zdecydowałam się na model asymetryczny, jedną stronę zdobiąc bogato, drugą zaś pozostawiając w stanie niemal "surowym".
Całość jak zwykle podkleiłam na eko-zamsz.

Wisiorek powiesiłam na kilku cienkich sznureczkach, prezentuje się jak widzicie.
Właścicielce bardzo się podobał.




Wisior zgłaszam do cyklicznej zabawy artystek - kolorystek u Danusi; udało mi się znaleźć motylka w podobnych kolorkach; pasuje - prawda?




Dziękuję za wszystkie miłe słowa, serdecznie pozdrawiam wszystkich odwiedzających!

niedziela, 20 sierpnia 2017

sutaszowy wisior w czerni i szarościach

Mój kolejny wisior sutaszowy; uwielbiam je robić!



Zaprojektowany i uszyty na specjalne zamówienie dla pewnej wyjątkowej osoby. Odebrany wczoraj, mogę więc dziś pokazać w szerszym gronie:)

Sutasz ma w środku duży, czarny, fasetowany owalny kryształ. Podobne, dwa małe kryształki znajdują się też na bokach.
Oprawiłam je sznureczkami w kolorach czerni i dwóch odcieni szarości. Dodałam opalizujące koraliki w dwóch wielkościach oraz koraliki czarne.

Całość moim zdaniem prezentuje się na żywo lepiej niż na zdjęciach. Heh, marny ze mnie fotograf...lepiej zajmę się szyciem!

Wkrótce pokażę kolejny wisior:)





czwartek, 17 sierpnia 2017

chłopięcy komplet do wózeczka

Jak już pisałam w poprzednim poście mieliśmy ogromną przyjemność powitać w naszej rodzinie dwa cudne maluszki.

Specjalnie dla maleńkiego chłopczyka uszyłam wygodny i praktyczny komplecik, który idealnie sprawdzi się w wózku i samochodowym foteliku.


Zestaw składa się z podusi-motylka oraz kocyka; wierzch bawełniany, spód z minky.

Wybrałam tkaniny w kolorach szaro-niebieskich. Niestety, zdjęcia okropnie przekłamały kolory. Musicie mi wierzyć na słowo, że są znacznie bardziej intensywne.

Tradycyjnie już kocyk ozdobiłam aplikacją imienia.




czwartek, 10 sierpnia 2017

koci komplet dla maluszka

Niedawno mieliśmy ogromną przyjemność powitać w naszej rodzinie dwa cudne maluszki.

Jeszcze przed urodzeniem Julci miałam przyjemność obejrzeć czekający na nią pokoik; cały w bieli, różach i szarościach.
To jedne z moich ulubionych kolorystycznych zestawów.

Tym chętniej przygotowałam wiec komplecik dla małej królewny!

Uwielbiam szyć te zestawy!


Komplecik składa się z kocyka, poszewki na "jaśka" oraz podusi-motylka.

Jak już wspominałam: wybrałam bawełniane tkaniny w odcieniach różu i szarości, motywem przewodnim zaś były koty!

Ponieważ mama Julci wspomniała, że kupili już kocyk na spodzie z minky, tym razem zdecydowałam się na wykorzystanie puchatego spodu akrylowego.

Kocyk jest dwuwarstwowy, wierzch z bawełnianych pasów tkanin ozdobiony aplikacją imienia i kotka z bawełnianą koronkową kokardą.

Poszewka na standardowy jasiek; 40x40cm; z trójwarstwowym wierzchem (z owatą w środku), z aplikacją kotka identycznego jak ten na kocyku, pikowana po szwach oraz wokół aplikacji tzw. lotem trzmiela. Tył zapinany na zamek, ozdobiony bawełnianą koronką.

Podusia-motylek również na akrylowym, kocykowym spodzie.

Taki zestaw będzie idealny dla każdego maluszka.
Świetnie sprawdzi się nie tylko w pokoju, ale i na spacerku - w wózku; także w podróży - w samochodowym foteliku.








Ogromne wzruszenie ogarnęło mnie, gdy usłyszałam słowa, jakimi skomentowano moją pracę:

 " zamiast nici, na igłę nawleka samą miłość i talent "

To szalenie budujące i motywujące - prawda??

Komplecik zgłaszam do wyzwania Art Piaskownicy; PRZYDA SIĘ - do pokoju dziecka


Szalenie miło mi ogłosić, że moja praca zdobyła w wyzwaniu 3 miejsce!

poniedziałek, 24 lipca 2017

kosmetyczki dwie

Lato, sezon urlopowy w pełni:)

Wyjeżdżając na wymarzone wakacje warto zadbać o odpowiednią "oprawę" zabieranych rzeczy.

Dziś chcę zaprezentować dwie kosmetyczki, które wspaniale spełnią się w podróży.

Duża, pojemna, z wygodnymi uszami pomieści wszystkie niezbędne żele, szampony, balsamy itp, do małej, która śmiało zmieści się nawet w damskiej torebce watro spakować małe lusterko i różne kosmetyki niezbędne do makijażu.

Uwielbiam szyć takie kosmetyczki!
Te przygotowane zostały na specjalne zamówienie dla pewnej bardzo miłej Pani.


A życzenie było takie: kropki i kwiatki, granaty i czerwienie.

Spośród mojego - niemałego już - zbioru tkanin wybrałam więc bawełenki: granatową w białe kropeczki i białą w kwiaty o różnych odcieniach czerwieni na wierzch, a do środka białą w kropeczki, z nadrukowanym motywem koła od roweru i róży.

Do ozdoby biała, bawełniana koronka, seledynowa, satynowa wstążeczka i biała, szyfonowa oraz czerwone i zielone zawieszki-serduszka.

Uszy przeszyłam ozdobnym ściegiem przypominającym gałązkę.

Na suwaczku zamka dla wygody i ozdoby zawiesiłam biały sznureczek z serduszkami.






środa, 19 lipca 2017

ramka na zdjęcie

To nie będzie taka zwykła ramka!

To bardzo spersonalizowana, rodzinna ramka na zdjęcie:)

Skąd pomysł? Przyznam się od razu - pomysł narodził się po obejrzeniu kursu Inki na nową odsłonę koszyczka po truskawkach. 
Koszyczek mnie zauroczył, nie wykluczam, że też zrobię sobie podobny :D

Póki co zioła opanowały kuchnię, lawenda zaś króluje w mojej sypialni (widać to dość dobrze w tym poście). 
Postanowiłam więc zrobić sobie stylową, ozdobioną lawendą rameczkę na zdjęcia. 

Początkowo chciałam kupić 4 pojedyncze, jednakowe, niewielkie ramki; w jednym z sieciowych sklepów zobaczyłam "na promocji" tę multiramkę i pomyślałam, że nada się znakomicie.

Rama była biała, naśladując Inkę za pomocą suchego pędzelka czarną farbką akrylową zrobiłam kilka plamek.
Do ozdoby przygotowałam też sznurek, jutę oraz naturalny korek, z którego wycięłam serduszko. Zamiast serwetek z  lawendowym motywem postanowiłam wykorzystać bukiecik prawdziwej, pięknie pachnącej lawendy, którą zerwałam w ogródku. 

Ale to jeszcze nie koniec historii.
Dawno temu na zajęciach ceramicznych zrobiłyśmy z Córcią serduszka na których umieściłyśmy literki składające się na imię MAJA. Połączone wstążeczką, ozdobione kokardką wisiały w pokoju Małej, aż zechciała się nimi pobawić, zdjęła ze ściany i ... stłukła jedno A...
Zostało M JA, bez sensu całkiem, ale żal było wyrzucić...
Gliniane serduszka wielkości ok 5x5cm, z odciśniętą koronką, wypalone i po części szkliwione. Schowałam je z nadzieją, że znajdę dla nich kiedyś jakieś zastosowanie. Niedawno wzięłam ponownie w ręce i doznałam olśnienia: J,A,M  - wystarczyło odwrócić kolejność i literki pięknie ułożyły się w inicjały naszych imion! 

I te właśnie serduszka wypełniły trzy z czterech miejsc w mojej ramce. Podkleiłam je kawałkami tapety z „deskowym” wzorem. W ostatnim polu zostało miejsce na zdjęcie naszej trójeczki. Wkleję je tam niebawem.

Póki co rameczka prezentuje się tak, można ją postawić albo powiesić, jeszcze nie zdecydowałam, gdzie znajdzie swoje stałe miejsce.

Lawenda zasuszy się, nieco zmniejszy objętość i zmieni barwę, a w przyszłym roku można będzie ją wymienić na świeżą. 











niedziela, 16 lipca 2017

sutaszowy wisior w kolorach ziemi

Z takim właśnie wyzwaniem przyszło mi się zmierzyć na prośbę mojej Przyjaciółki.

Chciałam stworzyć dla niej coś wyjątkowego, eleganckiego i nietuzinkowego.


Wybrałam piękny, wzorzysty kaboszon. Brązy z dodatkiem pomarańczu, beżu i turkusu ułożone w kształt mandali.

Dobrałam do tego szklane i drewniane koraliki, sznureczki w odpowiednich barwach i uszyłam taki oto sutaszowy wisior.

Jak Wam się podoba?
Niełatwo było go sfotografować...

Oj, wciąga mnie ten sutasz coraz bardziej. Uwielbiam:)
Mam głowę pełną pomysłów i już pod igłą następny!




Pozdrawiam i życzę udanej niedzieli:)