niedziela, 10 lutego 2019

walentynki

Zbliżają się walentynki, więc wpadam szybciutko z dwoma przygotowanymi przez siebie karteczkami.

Obie mają specjalne przeznaczenie i trafią do wyjątkowych osób.



Każda inna, ale łączy je motyw serca, papier z imitacją deski oraz guziczek.

Moje kolejne scrapkowe próbki, zabawa papierem sprawia mi coraz większą frajdę :)






Prace zgłaszam do wyzwania w szufladzie


sobota, 26 stycznia 2019

notes na dobre myśli

Kolejna moja scrapkowa praca.
Tym razem przygotowałam okładkę notesu.

To taki specjalny notes "na dobre myśli, nie tylko na gorsze dni".

Kiedyś, dawno temu z wielką radością przeczytałam cykl książeczek o wdzięcznym tytule "Mały poradnik życia", był to spis rad, jakie ojciec spisał dla swojego, opuszczającego rodzinny dom syna. Pamiętam, że całość zrobiła na mnie ogromne wrażenie, z wielu tamtych rad i ja sama korzystam w swoim życiu.

Chciałam też zrobić coś podobnego - spisać różne pozytywne uwagi, będące drogowskazem życiowym dla mojej dorastającej Córeczki. Nie marzy mi się bynajmniej wydanie książkowe :D
Chciałam mieć coś, co będzie "żyło", pisanie zapewne zajmie mi kilka kolejnych lat! Zapełniłam dotąd niewiele stron, napisałam parę esejów, zbieram różne aforyzmy, cytaty z książek, piosenek, wierszy, wszystko, co może się przydać odnaleźć siebie i swoją drogę w tym pełnym pułapek świecie.

Żeby było ładnie, elegancko i wyjątkowo przygotowałam odświętną, bogato udekorowaną okładkę.
W czasie, gdy dojrzałam do podjęcia tego wyzwania, styczniowa aura - z perspektywy mojego okna - ograniczyła barwy krajobrazu do różnych odcieni brązów, czerni i szarości, przyprószonej śnieżną bielą, z drobnym akcentem czerwieni ostatnich jagódek irgi i ognika. Ten właśnie klimat postanowiłam oddać w swoim projekcie.

Na wewnętrznej stronie okładki nakleiłam napisy oznaczające (moim zdaniem) najważniejsze rzeczy w życiu, ozdobiłam też stronę tytułową, dodając do niej małą kieszonkę, w którą można będzie schować jakieś zapiski na przykład.

Bez dodatkowych objaśnień, zapraszam do obejrzenia zdjęć, mnóstwa zdjęć,które -myślę- oddają mroźny, zimowy, lekko zamglony klimat, o jaki mi chodziło...








Pracę - na której znalazł się obrazek z gilem w zimowej szacie - zgłaszam do wyzwania gościnnej projektantki w szufladzie


czwartek, 17 stycznia 2019

album

Na początku bardzo dziękuję wszystkim, którzy po tak długiej przerwie do mnie zajrzeli, bardzo nam miło z powodu tych wspaniałych komentarzy!

Ostatnio niewiele robótek wykonuję, po przeczytaniu poprzedniego postu wiecie już, że i tak mam pełne ręce roboty i deficyt czasu :) 
Nie znaczy to bynajmniej, że nie robię zupełnie nic. 
Czasem zrobię coś fajnego, mam też jeszcze trochę zaległych prac do pokazania. Gdy tylko będę w stanie postaram się nimi tutaj dzielić.
Dziś praca w technice, w której dopiero raczkuję.
Podziwiałam od dawna cuda wykonywane przez moje blogowe koleżanki i w końcu nie mogłam się oprzeć i sama musiałam spróbować.

Ten albumik wykonałam w prezencie z okazji chrztu dla małej Liliany.

Miałam mnóstwo frajdy przy robieniu go, niestety - zdjęcia nie oddają jego uroku.

Na każdej stronce zmieści się zdjęcie w formacie 9x13 cm. 
Na początku i na końcu zrobiłam specjalne kieszonki do schowania tagów, na których można umieścić dodatkowe informacje. 

Albumik bardzo się podobał (oczywiście rodzicom Lili, nie jej samej); dlatego chciałam i Wam pokazać wszystkie strony - stąd aż tyle zdjęć ;)


















Dziękuję wszystkim, którzy dotrwali do końca tego wpisu :)
Pozdrawiam serdecznie!

czwartek, 10 stycznia 2019

świat jest pełen aniołów

To będzie taki osobisty post :)

Na początek chciałam się przywitać po długiej, bardzo długiej nieobecności.
Nie mogę obiecać, że wracam już na stałe, ale ponieważ mój świat nieco się stabilizuje, mam nadzieję, że będę częściej. No i przyznam się, tęsknię troszkę, za tym blogowo-robótkowym światem ...

Nie będę się rozpisywać na temat tego, co się u mnie działo. Nie na wszystko byłam gotowa. Lawiny nieprzewidzianych zdarzeń wywoływały całe feerie uczuć, czasem czułam się jak na karuzeli :D
Chciałam teraz tutaj serdecznie podziękować, wszystkim, którzy w tym czasie niełatwym, tuż obok byli! Za każde słowo, nie tylko otuchy, za wszystkie miłe gesty, za wiarę i przekonanie, że nie jest źle, a będzie dobrze i lepiej.

Mam niesamowite szczęście, że tyle cudownych aniołów było i jest blisko.

Dlatego właśnie, z anielskim postem dziś jestem.


Anioł, anioł stróż, niestandardowy wcale wzór, ale wypatrzony gdzieś w sieci urzekł mnie i zauroczył tak mocno, że zechciałam go mieć.
Haft krzyżykowy zrobiony specjalnie dla mojego małego aniołka, kiedy jeszcze - pełna obaw -  czekałam :)

Z danych technicznych niewiele: biała kanwa o dość drobnym splocie, kolorki kordonkowe jak zwykle u mnie dobierane samodzielnie. Opuściłam część konturów.

Haft oprawiłam w ramkę 20x30cm,białą, przecieraną.

Wisi sobie nad łóżeczkiem i - mam nadzieję - czuwa nad moim Maleństwem.







I jeszcze - nie mogłam się powstrzymać - przedstawiam moje własne aniołki.
Cel i sens mojego życia: dwie moje Córeczki najukochańsze.


Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę spełnienia marzeń i samych sukcesów w Nowym Roku!


czwartek, 7 czerwca 2018

wianek...

Zakończenie oktawy Bożego Ciała to jeden z moich ulubionych dni w roku.
A to za sprawą wianków, jakie rokrocznie przygotowuję :)

O tradycji wicia wianków pisałam już tutaj
Mój tegoroczny, nie całkiem tradycyjny, za to w całości wyłącznie z tego, co znalazłam w swoim ogrodzie! 

Szkoda, że nie da się pokazać na blogu jego zapachu...uwielbiam! musicie uwierzyć mi na słowo, zapach jest oszałamiający! 

Znalazły się w nim między innymi: różne gatunki mięty, melisa, szałwia, lawenda, jaśmin, róże, hortensje, tawuły i liście dębu.
Mój zachwyt wzbudziły zwłaszcza kłosy zboża, które wyrosły u mnie ni stąd ni zowąd, jak przypuszczam za sprawą końskiego nawozu, jakim zasilałam swoje krzewy jesienią :D

Moja Córcia zachwycona, bo jakaś pani  po mszy zwróciła uwagę i bardzo pochwaliła nasz wianuszek. 

W tym roku zrobiłam tylko jeden wianek, ale zdradzę Wam, że na specjalną okazję już w poniedziałek mam przygotować dwa, nieco większe.

Nasz wianek, poświęcony, zastąpił już ubiegłoroczny, na honorowym miejscu przed drzwiami naszego domku. Zgodnie z tradycją przez cały rok będzie nas teraz chronił i odpędzał wszelkie zło:)




czwartek, 24 maja 2018

szary królik - haft krzyżykowy (projekt cz.4/6)

Witam miło i słonecznie.

Dziś chcę pokazać czwarty z zaplanowanych przeze mnie sześciu haftów "zwierzątkowych" w szarościach :)

Tym razem spod mojej igły wyskoczył mały, puchaty króliczek.


W oryginalnym wzorze króliczków było 3, wybrałam sobie jednego i oto on!

Te same, co poprzednio kordonki (jeż, miś, myszka) podobna wielkość ok 19x19 cm.

Do wyhaftowania zostały mi jeszcze dwa zwierzątka, potem dalsza, już niehafciarska część projektu.





Przy okazji przypominam, że jutro mija termin zgłaszania prac do mojego wyzwania w Klubie Twórczych Mam