sobota, 22 kwietnia 2017

szydełkowy komplet komunijny

U mnie nadal bialutko i szydełkowo :) Będzie dużo zdjęć - proszę wybaczyć, ale nie mogłam się zdecydować, które najlepiej pokazują efekty mojej pracy.

A była to praca wyjątkowa, bo i na wyjątkową okazję:)
Moja córcia w tym roku po raz pierwszy przystąpi do Komunii Św.
Specjalnie na tę uroczystość przygotowałam dla niej taki oto szydełkowy komplecik.

Szydełkową torebeczkę zaczęłam robić z dostępnego w sieci, na wielu stronach schematu. Szybko jednak przekonałam się, że będzie ona zbyt mała i kompletnie niepraktyczna - nie zmieści się do niej nawet niezbędna w tym dniu książeczka.
Chciałam wszystko spruć i zacząć od nowa całkiem coś innego, ale w sumie podobało mi się to, co już zrobiłam, pokombinowałam więc i doszydełkowałam jeszcze część. W efekcie uzyskałam pojemny woreczek, wielkości sam raz na wszystkie niezbędne rzeczy!
Do środka wszyłam podszewkę z białego atłasu.

Falbankę na świecę zrobiłam całkiem według własnego pomysłu, wykorzystując część wzoru z torebki.

Użyłam białego kordonka maxi. Robótki usztywniłam za pomocą ługi.

Obie robótki wykończyłam maleńkimi, białymi perełkami.










Moja Mała bardzo zadowolona, a ja dumna i szczęśliwa:)
Prace zgłaszam do wyzwania Art-Piaskownicy:

wtorek, 18 kwietnia 2017

szydełkowe ozdoby wielkanocne jeszcze

Święta minęły bardzo szybko.
Nie zdążyłam pokazać wszystkich przygotowanych na te dni ozdóbek.

Dziś jeszcze, na fali świątecznego nastroju chcę zaprezentować dwie szydełkowe ozdoby: miseczkę i jajo.

Obie te rzeczy stanowią komplet. Wyszydełkowałam je z białego kordonka maxi.

Schemat miseczki  znalazłam w necie gdzieś. Spodobał mi się jej ażurkowy splot.
Gotową robótkę utrwaliłam mieszanką wikolu i ługi.

Pomysł na jajo podpatrzyłam w jakimś czasopiśmie. Szydełkowy kwiatuszek zamknięty w akrylowym jaju wygląda bardzo ciekawie. Nie korzystałam z żadnego schematu. Po raz pierwszy wykorzystałam tu metodę wrabiania we wzór małych perełek.
Na zewnątrz jajo wykończone jest szydełkową koroneczką, przykleiłam ją za pomocą kleju "Magic".







Ozdoby świetnie pasują do kwietniowego wyzwania artystek-kolorystek u Danutki, gdzie tematem aktualnie jest kolor perłowy.

nominacja do LIEBSTER AVART

Bardzo dziękuję Kasi  za wyróżnienie mnie i nominowanie mojego bloga do LIEBSTER AVART.

Zacytuję za Kasią definicję tej zabawy:
"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Po odebraniu wyróżnienia należy odpowiedzieć na 11 pytań od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz od 5 – 11 blogów, które działają od niedawna lub mają mniejszą liczbę obserwujących, tak by też miały szansę zaistnieć w blogowej społeczności oraz zadajesz im swoich 11 pytań. Nie można nominować bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie. Zabawa nie jest przymusem”.

Z lekką tremą, ale i z radością odpowiem na pytania:

 1.  Jak obecnie wspominasz swój pierwszy wpis na blogu?

Pamiętam, że na założenie tego bloga zdecydowałam się, a raczej dałam się namówić w okolicach Bożego Narodzenia:) Od kilku już lat prowadzę blog kulinarny i tam czasem "przemycałam" posty robótkowe, usłyszałam od znajomych, że powinnam założyć blog typowo robótkowy. Miałam trochę wolnego i odważyłam się, na próbę tak. Spróbowałam i dałam się wciągnąć w wir robótkowo-blogowego szaleństwa! Dziś bardzo się z tego cieszę:)

  2.  Czy jest coś bez czego nie wyobrażasz sobie życia?

Jest wiele takich rzeczy:) Nie wyobrażam sobie życia bez mojej Córki, w ogóle bez rodziny. Nie wyobrażam sobie życia bez swojej pracy. Nie wyobrażam sobie życia bez ruchu (najbardziej bez basenu),bez herbaty i bez pasji sobie nie wyobrażam. Długo jeszcze mogłabym wymieniać. 

  3.  Jakiej słuchasz muzyki i jakiego lubisz najbardziej wykonawcę (wokalista, wokalistka, zespół)?

Nie mam ulubionego wykonawcy ani zespołu. Słucham różnego rodzaju muzyki, w zależności od nastroju. Lubię piosenki z dobrym, głębokim tekstem. Nie lubię piosenek o niczym.

  4.  Jeśli mogłabyś zmienić w sobie tylko jedną rzecz - co to by było?

Hmmm...Tylko jednej; to trudny wybór! Chyba chciałabym mieć więcej tolerancji i odporności na rzeczy, które mnie irytują i wyprowadzają z równowagi.

  5.  Co robisz w wolnym czasie poza swoim hobby i blogowaniem?

Moje hobby to na równi robótki ręczne i kulinaria. To zajmuje sporo czasu.
Staram się być aktywna, trenuję kilka razy w tygodniu (głównie pływanie i zumbę).
Pasjami czytam, jeśli tylko mogę sobie na to pozwolić pochłaniam wręcz książki.
Mam spory ogród, ciągle mam wrażenie, że poświęcam mu zbyt mało swojej uwagi.

  6.  Czego uczysz się od innych?

Ciągle się uczę i ciągle mam wrażenie, że jest jeszcze mnóstwo rzeczy, których mogłabym i chciałabym się nauczyć:) Mam nadzieję, że jeszcze sporo przede mną!

  7.  Co Cię irytuje?

Najbardziej chamstwo i bezmyślność. Działanie z premedytacją i bez powodu na cudzą niekorzyść. 

  8.  Co cenisz w ludziach najbardziej?

Szczerość. Uczciwość. Dobrą wolę. Optymizm :)

  9.  Jaki jest Twój ulubiony film, aktor, aktorka?

Od dłuższego już czasu - ponieważ film nie jest moją ulubioną rozrywką - oglądam niemal wyłącznie  kino "lekkie, łatwe i przyjemne". Lubię komedie i filmy familijne, z Córką oglądam bajki :) 

10.  Czy lubisz czytać i czy masz swoją ulubioną książkę?

Jak już pisałam wcześniej - uwielbiam czytać! Czytam bardzo dużo. Nie mam ulubionej książki. Moją ulubioną autorką jest Joanna Chmielewska, jej książki mogę czytać nawet po kilka razy. Lubię kryminały Aghaty Christie. Ale czytuję i innych autorów. Czasem, kiedy nie mam innego pomysłu - wybieram książkę po okładce ;)

11.  Gdybyś wzbogaciła się o kilka milinów złotych, co byś z nimi zrobiła?

Nigdy się nad tym nie zastanawiałam-nie grywam w gry losowe, nie mam bogatych krewnych szanse na nagłe wzbogacenie są wiec mniejsze niż marne;) Tak na szybko sobie myślę, gdybym miała sporą ilość gotówki dokończyłabym wreszcie i porządnie swój domek i zagospodarowała ogród, zabrałabym rodzinkę na wyjątkowe, niesamowite wakacje, zainwestowałabym też w edukację Córci oraz swoją - mam ochotę nauczyć się jeszcze kilku rzeczy. 


Sama chciałam zaprosić do zabawy koleżanki,prowadzące blogi:






Zachęcam wszystkich do odwiedzenia tych blogów, znajdziecie tam wiele wspaniałych prac i cudownych inspiracji.
Ja sama zaglądam tam z często i z największą przyjemnością czytam posty o oglądam zdjęcia:)

Moje pytania dla Was:

1. Jakie jest Twoje największe marzenie?

2. Czy jest coś, czego nie zrobiłabyś za żadne skarby (wykluczając tematy dotyczące zdrowia i życia)?

3. Co najbardziej cenisz u innych?

4. Jakie cechy innych trudno Ci zaakceptować?

5. Co uważasz za największą swoją zaletę?

6. Co chciałabyś w sobie zmienić?

7. Czy pracujesz zawodowo; jeśli tak, to czy jest to praca, która daje Ci radość i satysfakcję?

8. Czym (poza robótkowaniem i blogowaniem) zajmujesz się w wolnych chwilach?

9. Jak pojawił się pomysł założenia bloga?

10. Twoje ulubione miejsce na świecie?

11. Gdzie chciałabyś pojechać, gdyby nic Cię nie ograniczało?

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do zabawy! 

sobota, 15 kwietnia 2017

Wesołych Świąt !!!

Kochani moi!

Wszystkim czytelnikom mojego bloga, 
tym odwiedzającym mnie regularnie, tym, którzy "wpadają" od czasu do czasu i tym, którzy trafili tu po raz pierwszy:)

Najserdeczniejsze chcę złożyć życzenia!

Oby zmartwychwstały Chrystus napełnił Wasze serca optymizmem i nadzieją, a świąteczny czas, spędzony w gronie najbliższych dał siłę i determinację; by z głową pełną marzeń twardo stąpać po ziemi i śmiało patrzeć w przyszłość!

Zdrowych, spokojnych i wesołych Świąt !!!

Asa


niedziela, 9 kwietnia 2017

patchworkowy obrus z kurkami

Wielkanoc coraz bliżej. Przygotowania idą pełną parą:)
Jeszcze ostatnie porządki i zaczynamy dekorowanie domu!

Dziś chcę zaprezentować pracę, z której jestem szczególnie dumna: wielkanocny, patchworkowy obrus. 
Zdjęcie podobnego znalazłam gdzieś w necie dawno temu, od razu zamarzyłam o podobnym. Nie miałam żadnego schematu, ale uparłam się, że taki uszyję.

Długo się za niego zbierałam, myślałam, kombinowałam, cięłam, szyłam, ba - z pierwszej wersji zrezygnowałam nawet przed skończeniem, bo zapowiadało się nie ta, jak chciałam...Ale udało się i wreszcie mam -  mój własny; okrągły obrusik z wesołą girlanda kolorowych kurczaków!

Środek obrusu uszyłam z białej wysokogatunkowej bawełny o adamaszkowym splocie. Jest elegancka i dekoracyjna sama w sobie. Zdecydowałam się na jedną tylko warstwę tkaniny na środku. 

Naokoło doszyłam kurczaki z podwójnej warstwy wielokolorowej bawełny, w środek każdego włożyłam cienką owatę, dzięki czemu są lekko wypukłe i ładnie się układają. 

Kurczaków jest w sumie 12, po 3 w 4 wersjach kolorystycznych.
Skrzydełka kurczaków przyszyłam dekoracyjnym ściegiem. 

Obrus jest dość duży, ma ok 75 cm średnicy. 

Powiem nieskromnie, że jestem tym obrusem zachwycona! 





Przy okazji chciałam pochwalić się cudnymi filcowanymi jajeczkami, które dostałam niedawno od pewnej miłej Pani w zamian za szydełkowe aniołki. Jestem nimi oczarowana, makowy motyw skradł moje serducho od pierwszego spojrzenia:) Te jajeczka będą piękną dekoracją wielkanocnego koszyka i stołu.


W poprzednim poście pokazywałam kilka zdjęć z wycieczki w góry, gdzie urzekły mnie fioletowe połacie krokusów. Dziś chciałam  pokazać cudny kwiatowy dywan, jak mam przyjemność podziwiać z mojego kuchennego okna. Rokrocznie zachwycam mnie ta mnogość kwitnących bielutkich zawilców! 


I już na sam koniec dzisiejszego postu nie mogę się oprzeć i chcę się pochwalić wyróżnieniem, jakie w wyzwaniu szuflady zdobyła moja haftowana gejsza. 
Bardzo się z tego cieszę i raz jeszcze dziękuję!

Pozdrawiam serdecznie i wiosennie wszystkich odwiedzających mojego bloga :)

wtorek, 4 kwietnia 2017

kurki trzy

Wyszły w pole kurki trzy i gęsiego sobie szły ...


W dzisiejszym poście chciałam zaprezentować uszyte przeze mnie niedawno kurki.

Każda inna:)

Kurki są dość duże, mają ok 17 cm wysokości.

Schemat zrobiłam sobie sama na podstawie zdjęcia w sieci.

Uszyłam je z bawełnianych tkanin w różnych kolorach, wypchałam silikonowa kulką.
Oczka z drewnianych koralików.

Kurki będą stanowić oryginalną wielkanocną ozdobę:) Można też użyć ich jako podusi - są bardzo mięciutkie!









Mam jeszcze tyle pomysłów na świąteczne dekoracje, ale ile nich zdążę zrealizować w tym roku? Ehhh - tego czasu ciągle tak mało!

Różne wspaniałe wielkanocne inspiracje znajdziecie w Szufladzie ;)

Przy okazji chciałam podzielić się wrażeniami z sobotniego wypadu w góry.
Powiem szczerze, że to jedna z najlepszych niespodzianek, jaką dla mnie przygotowano!

Łąki pełne kwitnących krokusów to widok, którego nie da się porównać z niczym innym:)

Cieszyłam się jak dziecko i bardzo, bardzo dumna byłam ze swojego dziecka, które z precyzją i starannością stawiało stópki tak, by ominąć wszystkie kwiatuszki i żadnego nie uszkodzić.

Te cudne fioletowe widoki naprawdę warte są zobaczenia!
Dodatkową atrakcją były ostatnie narciarskie zjazdy - pogoda była cudowna i w ogóle było cudownie:)

Jeszcze przez kilka dni można będzie podziwiać te wspaniałości. Kto tylko zdąży; bardzo polecam.
  
Pozdrawiamy wszystkich serdecznie :)

piątek, 31 marca 2017

gejsza w ogrodzie

Kolejny z wykonanych przeze mnie haftów krzyżykowych.


Ten barwny obrazek, wyszywany krzyżykami w ponad 30 kolorach przedstawia japońską gejszę nad sadzawką, w otoczeniu kolorowych ptaków i kwiatów.

Haftowałam na bardzo drobniutkiej kanwie, dużymi (na 4 oczka) krzyżykami, jak zwykle kordonkiem, którego kolory dobierałam sama. Niektóre krzyżyki wyszyłam metalizowaną złotą nicią.

Wzór z bardzo starego wydania gazetki "Moje robótki", z moimi zmianami wynikającymi między innymi z rozmiaru posiadanej kanwy ;)

Obraz zaczęłam wyszywać bardzo dawno temu; z myślą o porcelanowej kolekcji "japonek", które kiedyś zdobiły salon mojej mamy. Nim jednak go ukończyłam mama zmieniła wystrój, japonki do niego nie pasowały i w efekcie niedokończony haft trafił do szuflady.

W tym miesiącu w Szufladzie tematem wyzwania jest "Daleki wschód". Nie mogłam sobie wyobrazić lepszej motywacji do dokończenia mojej pracy!


I tak oto, w ostatniej co prawda chwili, ale udało się :)

Gejsza w ogrodzie gotowa; zdążyłam w sam raz na plenerową sesję w popołudniowym wiosennym słońcu, publikację postu i dołączenie do zabawy!

Tylko co dalej?

Kompletnie nie mam pomysłu, jak wykorzystać ten haft!
Jest dość duży: mierzy ok 40 na 90 cm.
Nie chciałabym, żeby znów trafił na lata do szuflady...
Może ktoś coś podpowie?