wtorek, 10 stycznia 2017

sutaszowy wisior-mój pierwszy

Jeeee! MaM, Wreszcie mam!!!

Sutasz bardzo, ale to bardzo mi się podoba:)
Od dłuższego już czasu obserwowałam prace pokazywane w sieci, coraz mocniej się "nakręcałam" i wreszcie zamówiłam startowy zestaw do przygotowywania sutaszowej biżuterii.

Nie miałam możliwości wyboru kolorów sznureczków, koralików ani filcu. Skorzystałam z tego, co dostałam, choć przyznaję to nie całkiem moje barwy...

Z drugiej strony, ponieważ zwykle ubieram się na czarno lubię duże, ekstrawaganckie dodatki w różnych barwach, szczególnie wisiory.
Mam już cały zbiór, w tym 3 sutaszowe, wykonane przez inne osoby.
Dziś wreszcie, po raz pierwszy założyłam ten, wykonany całkowicie przeze mnie:)

Obejrzałam kilka instruktażowych filmików na yt, poczytałam rady doświadczonych artystek, wybrałam trzy sznureczki:  żółty, pomarańczowy i brązowy, oraz brązowe koraliki: podłużny, przezroczysty, okrągłe, drewniane i maleńkie, akrylowe.
Wzór wymyśliłam sobie sama.
Doszyłam krawatkę, za pomocą której można zawiesić wisior.
Gotową pracę podkleiłam na kawałek filcu za pomocą kleju magic;)

Przyznam - łatwo nie było, ale 100% to nie będzie moja ostatnia sutaszowa praca!

Póki co wisiorek zawiesiłam na stary srebrny łańcuch.

Jak na pierwszy raz jestem zadowolona.
Dokupię kilka rzeczy i spróbuję znów:) Trzymajcie proszę kciuki!


ps. Bardzo trudno zrobić takiemu wisiorowi dobre, ładne zdjęcie, szczególnie w sztucznym świetle.
Moim zdaniem na żywo prezentuje się on znacznie lepiej.
Chciałam tez koniecznie pokazać jak prezentuje się na szyi, dlatego po części pokazałam się i ja.
Przedstawiam się więc i serdecznie Was pozdrawiam:)
Asa

32 komentarze:

  1. Oh żeby mi tak wszystko pięknie wychodziło za pierwszym razem!
    Piękny jest,a na szyi prezentuje się fantastycznie!!!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Łał piękny prezentuje się bardzo ciekawie 😊 fajna taka biżuteria której się nie kupi😊 powodzenia ☺ pozdrawiam ☺

    OdpowiedzUsuń
  3. Też podziwiam taką biżuterię, ale nie mam ani jednej sztuki. Widziałam kiedyś tęczowe kolczyki i ciągle o nich marzę:) Twój wisior jest piękny. Trzymam kciuki!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny wisior :) Ja w biżuterii raczej nie chodzę, ale u innych bardzo lubię ją podziwiać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To sztuka, która mi się podoba, ale pozostawiam ją dla innych :)
    Świetnie wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyszedł super:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Szacun ogromny za skończony wisior i zacięcie do kolejnych, ja odpuściłam w połowie - nie na moje nerwy 😊
    Cudnie wyszedł, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miło Cię widzieć :)) Trzymam kciuki za następne sutaszowe prace, pięknie Ci to wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny wisior :) Ja też uwielbiam sutasz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Próbuj dalej tej techniki , bo widzę , że załapałaś "bakcyla ":)
    Wisior bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Asiu, trzymam kciuki za dalsze prace, które koniecznie muszą powstać, bo wisior jest fantastyczny.
    Masz piękne włosy.
    Buziaczki:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny debiut a juz ta ostatnia fota rewelka,ślicznie wyglądasz kochana,nawet jak się ukrywasz za aparatem :))
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  13. Najpiękniej wygląda zawieszony na Twojej szyi na tle czarnej bluzki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobry początek. Mnie też podoba się sutasz więc może kiedyś podejmę próby. Pozdrawiam M

    OdpowiedzUsuń
  15. śliczny,szkoda że nie widziałaś moich prób,koszmarnie mi szło

    OdpowiedzUsuń
  16. Asiu bardzo piękny wisiorek zrobiłaś. Podziwiam kochana Twój wszechstronny talent :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaki piękny. Bardzo mi się podoba. :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Arcydzieło! :) zawsze się zastanawiałam jak takie coś się robi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Od dawna podziwiam sutaszowe dzieła :). Twój jest śliczny, bardzo podoba mi się zestawienie kolorystyczne :). Koniecznie muszę sama spróbować, tylko nie wiem kiedy :(.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ślicznie wyszło,podziwiam,nie umiem tej techniki...

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo pięknie wyszedł Ci ten wisior:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Wspaniały! Brawo!
    Powiem Ci, ze u mnie wszystko co potrzebne leży juz od kilku lat, a wciąż brak weny by się za tą technikę zabrać;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pięknie tworzysz :)
    Dziękuję za odwiedziny na https://magia-zdobienia.blogspot.com/ zapraszam częściej ;)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Rewelacja! Też uszyłam kilka sutaszowych rzeczy. Super Ci poszło. Nigdy bym nie powiedziała, że to pierwszy raz. warto samemu wybrać sobie kilka koralików i kolorów sznurków w swoich ulubionych kolorach, wtedy praca lepiej idzie :)

    www.skladrekodziela.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. bardzo dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze! już mam w głowie pomysły na nowe sutaszowe prace! tylko, żeby czas dało się rozciągnąć...

    OdpowiedzUsuń
  26. Pięknie się prezentuje! Wyszedł Ci świetnie! Trzymam kciuki za kolejne:) Powrót do sutaszu to jedno z moich noworocznych postanowień, tylko ten czas...

    OdpowiedzUsuń
  27. Gratuluję pierwszej próby! Ostrzegam - sutasz wciąga i uzależnia! ;-) Mam podobnie, jak Ty - też często chodzę w czerni i mam mnóstwo dużych, barwnych wisiorów! Na początek Twoich przygód z sutaszem polecam sztywniejsze sznurki - łatwiej je ogarnąć i nie "majtają" się tak w rękach ;-) Życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  28. Wspaniale Ci wyszedł ten wisior:-)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i za wszystkie, skierowane do mnie słowa:)