Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sutasz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sutasz. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 czerwca 2019

sutaszowe kolczyki czerwone z chwostem

Blogowanie jest jak nałóg...trzymasz się z daleka jest ok, ale spróbujesz raz i chcesz znów i jeszcze; i więcej :D 
Po moim czwartkowym wpisie nie było mnie ledwie 3 dni i jestem znów.

Tym razem chciałam pokazać kolczyki, jakie uszyłam dla siebie, jako dodatek do weselnej kreacji.

Wymyśliłam sobie, że ponieważ kolczyki będą moją jedyną ozdobą, dodatkiem do zwykłej, czarnej sukienki, powinny być duże i rzucające się w oczy. Takie właśnie są!

Wybrałam sznureczki sutaszowe w różnych odcieniach czerwieni, tzw "monetki" czyli płaskie okrągłe koraliki z ciekawym efektem ombre oraz czerwone perełki i różnej wielkości opalizujące koraliki akrylowe, użyłam gotowych chwostów w ciekawej, srebrnej, grawerowanej osłonce. 
Szyło się dość szybko i przyjemnie.
Kolczyki powiesiłam na srebrnych biglach. 

Kolczyki są efektowne ale nieco ciężkie. 
Jestem z nich bardzo zadowolona. 
Na wyjątkowe okazje. 




niedziela, 3 grudnia 2017

sutaszowe kolczyki czarno-białe

Bardzo lubię projektować i wykonywać sutaszową biżuterię.

Tak się jakoś złożyło, że dotąd najczęściej robiłam wisiory.
Ten ostatni; czarno-biały szczególnie bardzo się podobał, to mnie niezmiernie ucieszyło.

Tym razem zrobiłam kolczyki, nieco podobne w formie do tamtego wisiora.
W środku duży, okrągły, płaski, biały koralik z nieregularnymi, czarnymi żyłkami, naokoło niewielkie, perłowe, czarne i srebrne koraliki w różnych kształtach, a wszystko obszyte czarnymi, szarymi i srebrnymi sznureczkami. 

Kolczyki na srebrnych biglach.

Wykonane specjalnie na prezent.
Spodobały się tak bardzo, że zostałam poproszona o uszycie wisiorka do kompletu. 
W pierwszej wolnej chwili muszę się za niego zabrać.






Pracę zgłaszam do wyzwania Art Piaskownicy:

piątek, 10 listopada 2017

black&white

Dziękuję bardzo wszystkim za przemiłe komentarze pod poprzednim postem, a przede wszystkim za życzenia powrotu do zdrowia:)
Całkiem dobrze jeszcze nie jest, ale jest coraz lepiej i mam nadzieję, że wkrótce będę już w formie. Choć leczenie jeszcze w toku, w poniedziałek wracam wreszcie do pracy. Cieszę się tym.

Dzisiejszy post będzie długi, duotematyczny, ale cały w tonacji black&white:)

Na początek chcę pokazać kolejny sutaszowy wisior, jaki uszyłam niedawno, na specjalne zamówienie.



Śliczny kaboszon z sylwetami ptaszków, obszyłam sznureczkami w kolorze białym i czarnym z dodatkiem metalizowanego, srebrnego.
Do ozdoby użyłam koralików czarnych, przezroczystych, perłowych i srebrnych.
Powiesiłam go na cienkim, woskowanym sznureczku.

Powiem nieskromnie, że bardzo mi się podoba.

Wisiorek zapakowałam w pasujące kolorystycznie tekturowe pudełeczko: białe, w czarne kropeczki, z nalepką "hand made". Kupiłam sobie niedawno kilka takich fajnych rękodzielniczych gadżecików :)






Na koniec chciałabym przedstawić naszego nowego domownika!
To Ludka (Ludmiła) kotek, który przedwczoraj - oczywiście za sprawą mojej córci - u nas zamieszkał.
Latem zgubił się jeden z naszych rudasów; obraził się, kiedy wyjechałyśmy na wakacje, zwiał opiekunowi i już nie wrócił. Niestety nie udało się go odnaleźć. 
Cynka została sama, widać było, że brakuje jej towarzystwa, postanowiłyśmy, że wiosną poszukamy jej jakiegoś małego kocurka; uważam, że dwa koty w domu to tak w sam raz:)

Kiedy Mała przyprowadziła tego bezdomnego kociaka do mieszkania maluch wbił się w kąt kociego domku i przesiedział tam ok 1,5 godz. Po tym czasie postanowiłyśmy wyjąć go i nakarmić. Wówczas zauważyłyśmy, że ma problem z poruszaniem, nienaturalnie włóczy swoje przednie łapki. Natychmiast zabrałyśmy go do weterynarza, byłyśmy bowiem pewne, że kotek uległ jakiemuś wypadkowi.
Diagnoza bardzo nas zaskoczyła i zasmuciła: okazało się, że kotek ma wadę genetyczną; która spowodowała niedorozwój i deformację łapek oraz ogonka (czego wcześniej nie zauważyliśmy). 

Zostałyśmy poinformowane; że kotek jest niepełnosprawny i o ile nauczył się w miarę poruszać, na pewno nie poradzi sobie z normalnym funkcjonowaniem na zewnątrz; nie będzie umiał się wspinać, uciekać przed niebezpieczeństwem, zdobywać pożywienia. Okazało się również, że ta mała znajda to dziewczynka.

I zostałyśmy zapytane: czy zapewnimy jej dom i odpowiednią opiekę?  
Nie mogłam podjąć innej decyzji.
Siedzę sobie teraz, patrzę na tę małą czarno-białą kulkę, podziwiam jej spryt i determinację. Myślę, że możemy się dużo nauczyć od tego pokrzywdzonego przez los malucha, w którym mimo wszystko tyle ciekawości świata i radości życia. 
Póki co Cynka trzyma się z daleka, mamy jednak nadzieję, ze obie kotki zaprzyjaźnią się i będą zgodnie sobie u nas żyć.

piątek, 27 października 2017

sutaszowy wisior z fioletem

Jeśli chodzi o sutasz, przepadłam na dobre:)
Ciągle się uczę a w głowie wciąż nowe pomysły; szkoda tylko, że czasu tak mało...

Dziś chciałabym pokazać wisior, wykonany przeze mnie na specjalne zamówienie.

W środku czarny, fasetowany, owalny kryształ; identyczny jak tu i tu :)
Obszyłam go naokoło haftem koralikowym, ten efekt bardzo mi się spodobał.

Tym razem między czarne i szare sznureczki wplotłam odrobinę fioletu.
Wykorzystałam również koraliki w tych barwach, mieniące się perłowo.

Wisior przypomina mi ciemne, rozgwieżdżone niebo, właścicielka zadowolona, a jak Wam się podoba?





niedziela, 17 września 2017

sutaszowe kolczyki

Jeśli chodzi o sutasz, to jestem zakochana w tej technice, ciągle się uczę i wciąż jest mi mało:)

Ostatnio pokazywałam wisiory robione na zamówienia; dziś kolczyki, które zrobiłam dla siebie.


Mam takie buty w różowo-niebieski wzór, bardzo eleganckie i wygodne, do nich kopertówkę w szaroniebieskim kolorze.
Wybierałam się na duża imprezę, kupiłam sukienkę - różową! (chyba pierwszy raz w życiu) Brakowało mi dodatków, niestety, brakowało też czasu...
W przeddzień wydarzenia zdecydowałam się jednak podjąć wyzwanie i do późnych godzin nocnych szyłam sobie kolczyki! Zdążyłam :)

Wybrałam niebieskie kamyki, różowe koraliki i sznureczki w różnych odcieniach niebieskości i różu.
Kolczyki zaczepiłam na srebrnych biglach.

Przyznam nieskromnie, że bardzo mi się podobają. Są wygodne i bardzo dobrze się w nich czułam.

Z pewnością założę je jeszcze nie raz. Zwykle noszę ubrania w ciemnych kolorach i bardzo lubię takie nietuzinkowe, kolorowe dodatki. 



wtorek, 29 sierpnia 2017

asymetryczny wisior sutaszowy

Jak już zaczęłam, nie mogę przestać :D
Tym bardziej, że moje sutaszowe prace - co mnie niezmiernie cieszy! - podobają się nie tylko mnie...

Po prezentacji poprzedniego wisiora zostałam poproszona o uszycie kolejnego, w podobnym klimacie.


Zaprojektowałam i uszyłam więc taki oto wisior, podobnie jak poprzedni w odcieniach czerni i szarości, dla odmiany z małym dodatkiem brunatnego.

I tym razem w środku umieściłam czarny, fasetowany, owalny kryształ. Dodałam różne koraliki : czarne oraz połyskujące srebrzyście.

Zdecydowałam się na model asymetryczny, jedną stronę zdobiąc bogato, drugą zaś pozostawiając w stanie niemal "surowym".
Całość jak zwykle podkleiłam na eko-zamsz.

Wisiorek powiesiłam na kilku cienkich sznureczkach, prezentuje się jak widzicie.
Właścicielce bardzo się podobał.




Wisior zgłaszam do cyklicznej zabawy artystek - kolorystek u Danusi; udało mi się znaleźć motylka w podobnych kolorkach; pasuje - prawda?




Dziękuję za wszystkie miłe słowa, serdecznie pozdrawiam wszystkich odwiedzających!

niedziela, 20 sierpnia 2017

sutaszowy wisior w czerni i szarościach

Mój kolejny wisior sutaszowy; uwielbiam je robić!



Zaprojektowany i uszyty na specjalne zamówienie dla pewnej wyjątkowej osoby. Odebrany wczoraj, mogę więc dziś pokazać w szerszym gronie:)

Sutasz ma w środku duży, czarny, fasetowany owalny kryształ. Podobne, dwa małe kryształki znajdują się też na bokach.
Oprawiłam je sznureczkami w kolorach czerni i dwóch odcieni szarości. Dodałam opalizujące koraliki w dwóch wielkościach oraz koraliki czarne.

Całość moim zdaniem prezentuje się na żywo lepiej niż na zdjęciach. Heh, marny ze mnie fotograf...lepiej zajmę się szyciem!

Wkrótce pokażę kolejny wisior:)





niedziela, 16 lipca 2017

sutaszowy wisior w kolorach ziemi

Z takim właśnie wyzwaniem przyszło mi się zmierzyć na prośbę mojej Przyjaciółki.

Chciałam stworzyć dla niej coś wyjątkowego, eleganckiego i nietuzinkowego.


Wybrałam piękny, wzorzysty kaboszon. Brązy z dodatkiem pomarańczu, beżu i turkusu ułożone w kształt mandali.

Dobrałam do tego szklane i drewniane koraliki, sznureczki w odpowiednich barwach i uszyłam taki oto sutaszowy wisior.

Jak Wam się podoba?
Niełatwo było go sfotografować...

Oj, wciąga mnie ten sutasz coraz bardziej. Uwielbiam:)
Mam głowę pełną pomysłów i już pod igłą następny!




Pozdrawiam i życzę udanej niedzieli:)

poniedziałek, 3 lipca 2017

granatowy wisior sutaszowy

Dziś chciałam się pochwalić moim trzecim z kolei sutaszowym wisiorem.
Z tego jestem szczególnie dumna!

Uszyłam go sobie 2 dni przed komunią mojej Córci, kiedy przymierzywszy całą kreację stwierdziłam, że czegoś właśnie brakuje mi na szyi...

Miałam granatową sukienkę z dużym dekoltem i tak się akurat fajnie złożyło, że i niebieski kamyk, i odpowiednie sznureczki i nawet pasujące koraliki też!

Pracowałam do późnej nocy, ale - przyznam nieskromnie - efektem byłam zachwycona! 
Po raz pierwszy miałam na sobie coś przygotowanego własnoręcznie na tak ważnej uroczystości...

Pierwszy raz spróbowałam swoich sił w pleceniu koralikowej osłonki na kaboszon - chyba nieźle mi poszło?

Na zdjęciach nie bardzo to widać, ale sznureczki są w różnych odcieniach koloru niebieskiego, małe i podłużne koraliki zaś ślicznie błyszczą i mienią się w różnych kolorach - jak ogon pawia - głównie zielonym, niebieskim, czarnym. 

Wisiorek nie jest duży, ma ok 5x3 cm.

Bardzo lubię go nosić :)



Zdradzę Wam, że wczoraj skończyłam kolejny sutaszowy wisior, jak dotąd największy i najbardziej skomplikowany, pokażę go wkrótce.