piątek, 16 marca 2018

bożonarodzeniowa wymianka jeszcze i prezenty od LemonCraft

Ten post powinien ukazać się zacznie wcześniej, ale - jak zapewne zauważyliście - ostatnio nie całkiem nadążam...

Jeszcze przed Bożym narodzeniem wzięłam udział w wymiance ozdób choinkowych organizowanych w Art-piaskownicy.

Przygotowałam prezent dla Anetty; w jego skład weszły pokazywany już wcześniej szydełkowy anioł oraz dzwoneczek; własnoręcznie przygotowana kartka (choć w tym temacie ledwo raczkuję) oraz mała słodycz.





Ja otrzymałam śliczny prezent od Aleksandry: wspaniałą, bogato zdobioną bombkę, cudną karteczkę oraz kinder-słodycze, z których szczególnie ucieszyła się moja córcia :)


Szalenie ucieszyła mnie wiadomość, że spośród wszystkich uczestników zabawy to właśnie ja otrzymam prezent-niespodziankę od sklepu LemonCraft. Miał to być zestaw świąteczne papierów z kolekcji Christmas Carols autorstwa Mosi.

Sprawa się nieco przeciągnęła, niedawno dopiero odebrałam przesyłkę i po jej otwarciu dosłownie straciłam mowę!

Wielkie WOW!

W skład prezentu wchodziło wszystko, co widzicie na zdjęciach:


Oprócz wspomnianych papierów w dwóch formatach: 30x30cm oraz 15x15 cm, dodatkowo wspaniały wybór innych świątecznych papierów, a także guziczki i tasiemki.

Ponadto duży zestaw wiosennych papierów w kolorze niezapominajek.

Wszystkie papiery są prześliczne, grube, dwustronnie drukowane.

Nie mogę się nacieszyć:)

Raz jeszcze bardzo, ale to bardzo dziękuję!

piątek, 9 marca 2018

poduszka-kura

Pogoda nareszcie nastraja optymistycznie :)

Słoneczko jasno świeci, temperatura przyzwoita, ogólnie - prawie wiosna!

Na pierwszą pozimową sesję w moim ogródku wzięłam uszytą dopiero co poduchę w kształcie kury.
Mimo iż okres mamy przedświąteczny i wszędzie już pełno wielkanocnych dekoracji, moja kurka powstała z zupełnie innego powodu...



Uszyta z zakupionego przeze mnie niedawno minky o ciekawym "symetryczno-pęczkowym" splocie, który akurat tutaj świetnie pasuje.
Do tego trochę bawełny w malinowym kolorze drukowanej w mój ulubiony łowicki wzór.

W środku cała góra silikonowej kulki, nie sądziłam, że aż tyle jej uda mi się upchnąć do środka.


Wykrój zrobiłam sobie sama, na podstawie różnych propozycji dostępnych w sieci.

Poducha jest dosyć duża, estetyczna, milutka i wygodna.
Myślę, że przyda się w wielu sytuacjach.

Wyczytałam też, że takie cudo znakomicie pomaga przy karmieniu noworodków.
Ponieważ w mojej najbliższej rodzince latem spodziewamy się aż pięciorga niemowlaków będzie komu testować!
Póki co do zdjęć pożyczyłam sobie lalkę mojej córki; wielkości odpowiadającej standardowemu niedawno-urodzonemu dziecku ;)








niedziela, 4 marca 2018

szydełkowe buciki dla niemowlaka

Ostatnie chłody sprzyjają najbardziej siedzeniu pod kołderką, z kubkiem gorącej herbaty pod ręką - też tak macie?

Na szczęście całkiem wygodnie w tej pozycji macha się szydełkiem :)

Dziś chciałam Wam pokazać zrobione przeze mnie buciki niemowlęce.
Całkiem maleńkie...



Szydełko 1,25, biały kordonek, robione metodą prób i błędów na podstawie zdjęcia znalezionego w necie.

Przód każdego zdobi 6 małych kwiatuszków z perełką w środku.
Zapinane na kostce, na większą perełkę.
Jak Wam się podobają?








Może już czas pochwalić się... to pierwsza moja osobista praca, w oczekiwaniu na drugą Córeczkę...

piątek, 23 lutego 2018

torba z Pusheen'em

Mimo usilnych prób ogarnięcia siebie i wszystkiego wokoło; karuzela mojego istnienia nie chce przestać się kręcić; nie bardzo łapię równowagę; kiedy już mi się wydaje, że życie nieco zwalnia, zaraz znów przyspiesza...

Aż czasem mam ochotę powtórzyć za piosenką "niech ktoś zatrzyma wreszcie świat, ja wysiadam..."

Ale do rzeczy; to blog robótkowy a nie psychoterapeutyczne forum wsparcia przecież ;)

Ostatnio moja Córcia polubiła kota Pusheena; ja zaś zauważyłam, że przydałaby jej się wygodna torba, w którą mogłaby pakować podręczniki i przybory na dodatkowe, popołudniowe zajęcia.

Chcąc zrobić jej przyjemność uszyłam taką oto torbę.



Użyłam bawełnianych tkanin, szyłam metoda patchworkową.
Do środka włożyłam ocieplinę, całość przepikowałam po kwadratach.
Z przodu naszyłam aplikację kota .

Do środka wszyłam podszewkę w koci wzór, na którą naszyłam nieduża kieszonkę na drobiazgi.

Torebka ma dość długie, wygodne uszy.

Zapinana jest na zamek, na suwaczku którego doczepiłam atłasową wstążeczkę z różowymi serduszkami.

Torebka jest dość duża, swobodnie mieści format książek A4 i inne drobiazgi.

Córcia jest bardzo zadowolona; a to najważniejsze!






wtorek, 13 lutego 2018

moje wyzwanie w Szufladzie

Zapraszam wszystkich bardzo serdecznie na stronę Szuflady;
do wzięcia udziału z Wyzwaniu Gościnnej Projektantki, którą w lutym jestem ja :)


http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2018/02/wyzwanie-goscinnej-projektantki-luty.html

Szalenie mi miło, jestem podekscytowana i nie mogę się doczekać, prac, jakie powstaną!

Dla autora najciekawszej obiecałam przygotować specjalną nagrodę - niespodziankę :)

Zapraszam!

niedziela, 4 lutego 2018

paw

Na początek przywitam się po długiej tutaj nieobecności...
Tak się złożyło, że na jakiś czas musiałam zniknąć, nie zaglądałam tutaj wcale, nie robótkowałam też właściwie prawie nic.
Mój świat wymagał dużej reorganizacji, wiele się już zmieniło, a zmieni jeszcze więcej, potrzebowałam czasu, żeby to wszystko ogarnąć.

Teraz już nieco spokojniej, jestem więc:)

W najbliższym czasie poodwiedzam Wasze blogi, pooglądam, popodglądam i mam nadzieję, zainspiruję się do tworzenia nowych rzeczy!

Póki co chciałam pokazać swoją nową pracę.



Dawno już wydrukowałam sobie schemat szydełkowego pawia, przeleżał dobrych parę lat, przypomniałam sobie o nim i zechciałam zrobić.
Oj, było to wyzwanie!
Schemat był w większości nieczytelny, wymagał ode mnie sporo cierpliwości, nie pamiętam też, żebym przy jakiejkolwiek innej pracy tyle razy musiała pruć!
Koniec końców, metodą prób i błędów udało mi się skończyć robótkę.

Pawia wymoczyłam w łudze, zblokowałam, a po wysuszeniu dodałam tło z kolorowym motywem pawich piór oraz czarne passe partout.

Zamówiłam już odpowiednią ramkę (całość wyszła akurat 30x40cm), paw zawiśnie niedługo na mojej ścianie, tuż obok innego, pokazywanego już wcześniej, haftowanego.





Pracę zgłaszam do wyzwania szuflady


środa, 20 grudnia 2017

choinkowe zawieszki

W poprzednim poście pokazywałam uszyte przeze mnie zawieszki - serduszka.
Dziś prezentuję bawełniane choinki, było ich sporo więcej, rozchodziły się "wprost spod igły", nie zdążyłam zrobić wszystkim zdjęć, zostały nam tylko dwie.


Choinki uszyłam z bawełnianej czerwonej tkaniny w gwiazdeczkowy deseń.

Ozdobiłam je białą, bawełnianą koronką i kokardkami z jutowego sznurka.

Do każdej doszyłam drewniany guziczek z napisem "handmade with love"

U dołu zaś dokleiłam kawałki cynamonowej kory imitujące choinkowe trzonki.

Zawieszki wyglądają bardzo wdzięcznie, nadają się do samodzielnego zawieszenia gdziekolwiek, na choinki a także jako elementy bożonarodzeniowych stroików.